niedziela, 12 stycznia 2014

Rozdział 3

-Jest piękny - powiedziałam z zachwytem w głosie spoglądając na mój prezent.

Był to złoty łańcuszek z małą przywieszką - literką "K". Podeszłam do 
lustra i przyłożyłam naszyjnik do mojej szyi by zobaczyć jak
będzie na mnie wyglądał.

-Możesz ? - spytałam zmaterializowanego już obok mnie chłopaka, podając mu
oba końce łańcuszka. Chwycił je a ja uniosłam włosy, by mógł
go zapiąć. Po chwili łańcuszek wisiał już na mojej szyi, a ja przełożyłam
włosy na swoje lewe ramie.

-Dziękuję, kochanie.
-Nie ma za co, wyglądasz w nim cudownie - pochylił się w moją stronę i
ucałował moją szyję, na co ja lekko zachichotałam i obróciłam się
przodem do chłopaka.
-Wiem, ja we wszystkim wyglądam cudownie - zaśmiałam się.

Owinęłam ręce wokół jego szyi i skłoniłam, by trochę się przychylił po czym
przesunęłam swoje dłonie wyżej wplatając je w jego roztrzepane włosy.
Złączyłam nasze usta w długim pocałunku.

-Czemu to literka "K" ? - spytałam w przerwie pomiędzy pocałunkami - boisz
się, że o tobie zapomnę ? - uśmiechnęłam się szeroko, ukazując swoje zęby.
-Ostrożności nigdy nie za wiele - zaśmiał się - przynajmniej będziesz
o mnie cały czas pamiętać.

Chciałam jeszcze raz ucałować jego usta, ale gdy dzieliły nas już tylko
milimetry drzwi pokoju się otworzyły. Obróciliśmy szybko głowy w kierunku
jak się okazało Dean'a. Kieran spojrzał z wyrzutem na brata:
-Naucz ty się wreszcie pukać.
-Nie marudź. Wszyscy czekają na was na dole, a was nie ma.
-Już idziemy - pociągnęłam Kier'a w stronę drzwi.

Na dole wszyscy cały czas tańczyli, tym razem już do innej muzyki, której
nie kojarzyłam.

-Zatańczysz ? - podszedł do mnie Sean. Spojrzałam szybko na Kieran'a,
by dać mu znać, że niedługo do niego wrócę, ale Sean mi przerwał.
-Przecież Kier'uś się nie obrazi jak na chwilę cię porwę.

Uśmiechnęłam się do mojego chłopaka i odeszliśmy kawałek dalej
wśród tańczących par.
-Ile ty już wypiłeś ? - zaśmiałam się tańcząc tuż obok niego, do jakiejś
szybszej piosenki.
-Mmm... - zamyślił się - w sumie to sam już nie wiem.

Po trzech piosenkach przetańczonych z Sean'em poszłam w stronę
kanapy na której ostatnio go widziałam. Zdziwiłam się, gdy nie zobaczyłam go
tam samego tylko w towarzystwie Olivii. Dziewczyna wplotła swoje
palce we włosy chłopaka, który natychmiast odłożył je z powrotem
na jej kolana.

-Olivia ! - nie wytrzymałam swojej złości.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz