Najlepsza przyjaciółka.
Flirtująca ( no może nie zupełnie ) z twoim chłopakiem.
Przyznam, nie codzienny widok.
Przynajmniej dla mnie.
Oboje natychmiast podnieśli na mnie wzrok. Widziałam to lekkie
zakłopotanie w oczach Olivii.
-Daj spokój Alex, to tylko ... - zaczęła, lecz nie pozwoliłam jej skończyć.
-Wyjdź stąd - powiedziałam na raz stanowczo i spokojnie.
-Przecież nie zrobiłam nic złego - próbowała się usprawiedliwić.
-Startujesz do mojego chłopaka i mówisz, że to nic takiego ?! Myślałam, że jesteś
moją prawdziwą przyjaciółką i że mogę tobie zaufać.
-Przecież nią jestem - uśmiechnęła się nie pewnie.
-Idź już
-Do zobaczenia - rzuciła w moją stronę, jak gdyby nigdy nic się nie stało.
-Przepraszam - odezwał się w końcu Kieran, wstając z kanapy.
-Ty nie masz za co przepraszać, za to ona ma.
-Proszę cię, nie kłuć się z nią o takie głupoty, to jest twoja przyjaciółka - pogłaskał
mój policzek zewnętrzną stroną dłoni.
-To BYŁA moja przyjaciółka - zaakcentowałam słowo "była".
-To był tylko jeden niewinny incydent.
-Jeszcze jej bronisz - zapytałam z niedowierzaniem.
-Nie - odpowiedział szybko - ale wiesz, jaka ona jest.
-Co nie znaczy, że może flirtować z tobą. Ty jesteś tylko mój - wtuliłam się
w jego klatkę piersiową.
-Mam dla ciebie drinka, chcesz, czy go wypić - spytał, dobrze znając
moją odpowiedź.
Usiedliśmy i zaczęliśmy pić nasze drinki, rozmawiając przy tym.
-Zatańczymy ? - przerwał chwilę ciszy Kieran.
-Nie mam ochoty.
-Proooooszę - zrobił minę słodkiego szczeniaczka, szczerze mówiąc wyglądał
naprawdę przekonująco, ale nie zamierzałam mu ulec.
-Kier, to na mnie nie działa - uśmiechnęłam się - jestem już
zmęczona - wyznałam - pójdę spać, kochanie.
-Zwiniesz się z własnych urodzin ?
-Nikt nie zauważy - zrobiłam przerwę by rozejrzeć się po pomieszczeniu.
Większość osób cały czas tańczyła, inne piły alkohol po kontach, a
inne po prostu ze sobą rozmawiały - są za bardzo zajęci sobą - zaśmiałam się.
-W takim razie mogę posiedzieć z tobą na górze ? - spytał.
-Oczywiście - cmoknęłam go w policzek.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz